To nie bait. Liga Mistrzów w…

To nie bait. Liga Mistrzów w UPC za 0,99 zł / miesięcznie bez opłaty aktywacyjnej. Regulamin promocji: https://www.upc.pl/pdf/upc_regulamin_promocji_twoj_pakiet_polsat_sport_premium_iii_2018-1_od20180821.pdf Ogólnie kilka dni temu (w piątek) była wielka akcja z UPC, bo dopiero ludzie z rana dostali/znaleźli tą informację. UPC na początku zaprzeczyło telefonicznie temu – że takie coś nie istnieje. Ale na dzień dzisiejszy są osoby, które mają POTWIERDZONE LM za 0,99 zł/miesięcznie. W piątek po południu regulamin znikł, ale niedawno pokazał się znowu. Kto może brać udział w promocji ? Praktycznie każdy nie ma wymogów, że to dla nowych klientów, stałych, czy tym którym się kończy umowa. Wszystko jest w regulaminie. Normalnie jest za 29,90. Istnieje promocja też za 9.90, ale też istnieje wyżej podana za 0,99 zł za miesiąc. Oczywiście z UPC chcą wciskać tą promkę za 9,90 a jak ktoś sie nie zna to za 29,90 … Wstawiam zdjęcie, nie moje ale z forum jak ktoś pokazał że ma potwierdzone. Numery do UPC: 32 494 95 48, 32 494 95 70 lub infolinia 813 813 813 Ja na dzień dzisiejszy nie mam aktywowane, jedynie reklamowałem (jak niektórzy) tą promocję, bo promocja jest ale nie mogli mi aktywować. #upc #ligamistrzow #telewizja #sport #pilkanozna #lewandowski #ronaldo #messi #meczgif #mecz Czytaj dalej...

Tydzień sprzedaży za nami i…

Tydzień sprzedaży za nami i już rozeszło się przeszło 200 egzemplarzy ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zainteresowanych zakupem papierowego Skarbu Fana NHL na sezon 2018/19 odsyłamy pod link: https://nhlw.pl/2018/08/zamow-papierowy-skarb-fana-nhl-sezon-2018-2019/ Gwarantujemy, że ulepszona wersja przypadnie Wam do gustu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tylko 3 dyszki z wliczoną przesyłką! #hokej #nhl #sport #chwalesie Czytaj dalej...

Już tylko jedna drużyna w…

Już tylko jedna drużyna w Premier League nie zdobyła choćby jednego punktu. Na dnie tabeli osiadł West Ham. Pytanie, czy jest to zaskoczeniem? Młoty były bardzo aktywne na rynku transferowym, lecz wydawało się, iż wszystko robione jest na chłodno i z głową. Nie kupowano, by kupować, a nowy menedżer – Manuel Pellegrini – kreślił plany i wybierał wykonawców. Na razie jednak całość wygląda marnie i choć, powtarzam to jak mantrę, na wszystko potrzeba czasu, trudno o promyk nadziei. Nie zapominajmy jednak o kalendarzu West Hamu. Wyjazdowe starcia z Liverpoolem i Arsenalem spokojnie można było spisać na straty. Jasne, trzeba wierzyć i walczyć, ale punktowanie z rywalami z TOP 6 nie jest łatwe. Nawet jeśli sam marzysz o europejskich pucharach. Było jednak również spotkanie z Bournemouth. Wisienki są kadrowo półkę niżej niż ekipa Pellegriniego, lecz są świetnie zgrani i na fali wznoszącej pokonały Londyńczyków. Jeśli miano szukać punktów w pierwszych 3 kolejkach, to właśnie w domowym meczu z podopiecznymi Howe’a. A jednak się nie udało. Nie oszukujmy się, w West Hamie nie funkcjonuje prawie nic. W bramce uwija się Fabiański, lecz mimo wyśmienitej formy i kilku wybitnych interwencji nie zdołał zachować dotychczas czystego konta. Potem jest ogromna wyrwa. Obrona wciąż jest na wakacjach, pomoc myśli o niebieskich migdałach. Z przodu stara się tylko Arnautovic, ale jego 2 gole na niewiele się zdały. Przed Młotami bardzo dużo pracy. Mozolny proces przebudowy i docierania się może trochę potrwać. Cierpliwość kibiców po raz kolejny wystawiana jest na próbę i pozostaje im tylko życzyć, by było na co czekać. Moim zdaniem West Ham nie powalczy o prawo do gry w Lidze Europy. Jeszcze nie w tym sezonie. Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na Czytaj dalej...

Niepokonani, a jednak…

Niepokonani, a jednak nieprzekonujący Tak wypada scharakteryzować Everton po 3 oficjalnych spotkaniach pod wodzą Marco Silvy. Zwycięstwo i dwa remisy składają się na pięciopunktowy dorobek i 8. lokatę w tabeli. Mimo że The Toffees należą do grona ekip, które nie poniosły jeszcze porażki, nie można dziś napisać, że mają powody do dumy. Czy taki stan rzeczy może jednak dziwić? Moim zdaniem nie. Na Goodison Park doszło do szeregu zmian, od kadrowych po menedżerskie. By wszystko zaczęło naprawdę dobrze funkcjonować potrzeba czasu. Na podział punktów z Wolves należy spojrzeć z odpowiedniej perspektywy. W skutek czerwonej kartki dla Jagielki, Everton grał w 10, a mimo to zdobył bramkę i wrócił do Liverpoolu z pierwszym oczkiem. Następnie przyszło skromne zwycięstwo z Southampton, a w zeszły weekend kolejny remis, tym razem z rewelacyjnym Bournemouth. Ekipa Silvy znów walczyła w osłabieniu, po bezmyślnym zachowaniu Richarlisona, a jednak strzeliła 2 gole. W poczynaniach The Toffees widać potencjał i klarowny pomysł na grę. Nieszczelną defensywę udaje się zniwelować przyzwoitą ofensywą. Oprócz wspomnianego Brazylijczyka błyszczy w niej Walcott, a doprawdy magiczne zagrania prezentuje Sigurdsson. Momentami aż szkoda, że wielu z nich jego koledzy nie potrafią wykorzystać. Czy Everton to ekipa na europejskie puchary? Z całą pewnością. Kluczem do osiągnięcia upragnionego celu będzie koncentracja i skuteczność. Zawodnicy pokroju Richarlisona nie mogą sobie pozwolić na prowokację i rozkojarzenie. Jeśli popularny “fawelarz” podtrzyma formę z pierwszych dwóch kolejek, może poprowadzić Everton do sukcesu. Do drużyny stopniowo wprowadzani są nowo sprowadzeni gracze. Przydałoby się też odblokować Tosuna i popracować nad grą w obronie… Szczerze Czytaj dalej...

Żeby odnieść zwycięstwo…

Żeby odnieść zwycięstwo zazwyczaj trzeba zagrać dwie bardzo dobre lub przynajmniej dobre połowy. Manchester United wykonał tylko 50% zadania i nie zdołał tego nawet udokumentować. Pierwsze 45 minut było obiecujące. Była walka, nieustępliwość, pressing i determinacja. Zabrakło jednak gola. Kilku świetnych okazji nie wykorzystał Lukaku, lecz gospodarze wyglądali bardzo solidnie. To naprawdę mogło się podobać i wydawało się, iż wyjście na prowadzenie jest tylko kwestią czasu. Otóż nie. Początek drugiej połowy to dwa ciosy wyprowadzone przez Tottenham. Koguty przetrwały napór rywala i zebrały się, by same zaatakować. Uczyniły to bardzo skutecznie, a Czerwone Diabły zostały zamroczone. Wszystko posypało się jak domek z kart. Rażące błędy w defensywie wywołane niepewnością, brak pomysłu na wyjście z kryzysu (po raz kolejny) i marazm. Trzeci gol był tylko formalnością. Podopieczni Pochettino zgarnęli kolejne 3 oczka i mają na swoim koncie komplet punktów po 3 kolejkach. Przyznam, że się tego nie spodziewałem, więc tym bardziej szczerze podziwiam i gratuluję. Manchester United po zwycięstwie na otwarcie sezonu odniósł 2 porażki. Nieciekawie dzieje się w obozie Mourinho, a presja rośnie. Wielu przepowiada jego rychłe zwolnienie i jeśli ekipa z Old Trafford nie wjedzie na właściwe tory, to właśnie Portugalczyk stanie się pierwszą ofiarą. Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem. Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo Dzięki! #sport #mecz #pilkanozna #premierleague #manchesterunited #mufc #tottenham #zycienaokraglo Czytaj dalej...

Jak media mogą zrobić artykuł…

Jak media mogą zrobić artykuł według własnej interpretacji? Tutaj przykład. 1 kibic krzyczący coś obraźliwego jest powodem do napisania, że to „kibice” wyzywali zawodnika. Dodatkowo artykuł na „sportowefakty” jest przekopiowany 1:1 z innego portalu „przeglądsportowy”. Dziennikarze na tym pseudo portalu są bezkarni, a artykuły podsycające atmosferę między klubami czy zachęcające do kłótni w komentarzach to nic nowego. Clickbaity, plotki bez żadnego potwierdzenia. To są właśnie tytułowe „fakty” z tej strony. Śmieszne, że osoba która powinna być rzetelna i dawać prawdziwe informacje jest na poziomie dna umysłowego. Oryginalny artykuł: https://www.przegladsportowy.pl/zuzel/pge-ekstraliga/zuzel-grzegorz-zengota-nie-jest-juz-ulubiencem-kibicow-falubazu/y993hpr Artykuł skopiowany 1:1 https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/772414/skandaliczne-zachowanie-kibicow-falubazu-wulgarne-wyzwiska-pod-adresem-grzegorza A obrażanie zawodnika przez „kibiców” uchwycone w 57 sekundzie filmiku, gdzie jedna osoba krzyczy „a gdzie ta kur** Zengota” to było właśnie to obrażanie. Dokładnie przez 1 OSOBĘ. ( ͡° ͜ʖ ͡°) #media #sport #zuzel #zalesie Czytaj dalej...

Legia przegrała w żenujący…

Legia przegrała w żenujący sposób z F91 Dudelange. W związku z tym warto przytoczyć parę ciekawostek żeby zdać sobie sprawę ze skali dzielącej te dwa kluby. 1. Dundelange zajmuje obecnie 6 miejsce w silnej lidze luksemburskiej. 2. Klub powstał w 1991 roku w wyniku fuzji trzech zespołów – Alliance Dudelange, Stade Dudelange i US Dudelange. 3. W sezonie 2004/05 Dudelange grając w eliminacjach Ligi Mistrzów jako pierwszy w historii klub z Luksemburga awansowało do drugiej rundy, po pokonaniu bośniackiego Zrinjskiego Mostar. 4. Najbardziej udany start w Lidze Mistrzów zanotowali w sezonie 2012/13. W pierwszej rundzie eliminacji pokonali w dwumeczu SP Tre Penne 11-0, by w drugiej rundzie sprawić wielką sensację i wyeliminować austriacki Red Bull Salzburg. 5. Piłkarze bez większych sukcesów, aczkolwiek nie są piekarzami i listonoszami. Czasami pracują na pół etatu ;) Mają jeden trening dziennie, więc mają mnóstwo wolnego czasu i nie chcą go przesiedzieć w domu. Przez parę lat w Dudelange kapitanem był Daniel da Mota, który jednocześnie prowadzi agencję nieruchomości. Generalnie zarabiają dodatkowe pieniądze na handlu autami, stróżowaniu w szkole i smażeniu naleśników. 6. Łączna wartość piłkarzy to 3,9 mln euro, przy 32,53 mln euro Legii. Same 4 mln to wartość środkowego napastnika Jarosława niezgody. 7. 11:0 to najwyższe zwycięstwo w dwumeczu Luksemburczyków w europejskich pucharach. W I rundzie eliminacji Ligi Mistrzów UEFA w sezonie 2012/13 F91 takim rezultatem pokonało Tre Penne z San Marino. 8. 2:12 – to z kolei najwyższa porażka F91 w dwumeczu w europejskich pucharach. W rundzie kwalifikacyjnej do Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1994/95 Luksemburczycy ulegli w takim stosunku węgierskiemu Ferencvaros. 9. W Dudelange mieszka około 20 tys Czytaj dalej...

Zawodnik kolejki Wraz ze…

Zawodnik kolejki Wraz ze startem sezonu w Premier League postanowiłem wprowadzić nowy, cotygodniowy cykl, w którym wybierać będę najlepszego, według mnie, gracza danej serii spotkań. Na start niełatwy wybór. Długo wahałem się między Pereyrą, Mane i Richarlisonem. Z tyłu głowy był też Neves oraz Mendy, lecz ostatecznie stawiam na Argentyńczyka z Watfordu. Zdobywca 2 bramek zapewnił Szerszeniom pierwsze 3 punkty w kampanii, co daje im 5. miejsce w tabeli. Pierwszy z nich był nie byle jakiej urody. Wolej przy rozegraniu stałego fragmentu gry, to zawsze miły widok dla oka. To, że pomocnik wpisał się na listę strzelców nie jest jednak żadnym zaskoczeniem. Robił to w każdym z ostatnich 5 występów na Vicarage Road. Brał też udział przy 6 ostatnich golach Watfordu, strzelając 5 z nich i raz asystując. Przed Pereyrą szansa podtrzymania dobrej passy pomocników klubu. W kampanii 2016/17 błyszczał Etienne Capoue, który zdobył 7 bramek, a w poprzednim sezonie Abdoulaye Doucoure powtórzył jego osiągnięcie. Czy bohater kolejki nawiąże do swoich poprzedników? Serdecznie zapraszam na mój fanpage, na którym codziennie publikuję moje opinie, spostrzeżenia oraz przemyślenia związane z piłkarskim światem. Jeśli spodobała Ci się wrzutka, zaobserwuj #zycienaokraglo Dzięki! #sport #pilkanozna #mecz #premierleague #watford #zycienaokraglo Czytaj dalej...